porady jak to ugryźć

Ambrozja hipstera - rozmawiamy ze Światem Pigwowca.

Ambrozja hipstera - rozmawiamy ze Światem Pigwowca.

Jadłosfera: Kiedy i dlaczego zrodził się pomysł na stworzenie Świata Pigwowca? Dlaczego wybrał Pan akurat pigwowca?

 Radek Poślednik: Jakieś 12 lat temu Koleżanka z pracy poczęstowała mnie 4 letnią nalewką z pigwowca. Posmakowało. Moja Mama z kolei zaproponowała 15 arów ziemi po Dziadku, ale tylko pod warunkiem, że się tą ziemią zajmę, będę ją uprawiać. Jeden do jednego i mamy początek Świata Pigwowca. Po kilku latach, gdy zdobyłem trochę wiedzy o pigwowcu, jego smakach, składzie i właściwościach, postawiłem sobie taki mały osobisty cel: zrobić wszystko, co tylko można z pigwowca.

Jadłosfera: Jaki produkt powstał jako pierwszy? Który produkt klienci lubią najbardziej?

Radek Poślednik: Zaczęło się od syropu z białym cukrem i owoców w syropie własnym, które też zawierały biały cukier. Niedaleko Grajewa, w Osowcu jest Targ Produktów Regionalnych organizowany przez Biebrzański Park Narodowy  Tam wystawiłem pierwszy raz swoje produkty. W sumie niepozorne miejsce, ale ściąga bardzo świadomych Klientów. W trakcie imprezy zainteresowała się moimi przetworami młoda dziewczyna. Poczytała etykiety i spytała się, czemu chcę zabijać ludzi. Potem poczyniła mi krótki wykład, że owszem pigwowiec to czemu nie, ale powinienem zastanowić się czym produkty słodzę. Po powrocie do domu poczytałem w internecie to i owo i zdawszy sobie sprawę, że biały cukier to nic dobrego, zrezygnowałem z niego w swoich przetworach. Wprowadziłem natomiast do oferty czysty sok z pigwowca, taki bez żadnych dodatków.

Jadosfera: Jak wygląda proces wytwarzania produktów?

Radek Poślednik: Maksymalnie prosto. Nie dodajemy z zasady żadnych dodatków poza słodziwem (cukier trzcinowy nierafinowany, miód , cukier z brzozy - ksylitol). Choć przetwory pasteryzuję, to ograniczamy też czas działania i wysokość stosowanej temperatury. Chcę zachować w przetworach jak najwięcej z cennych składników pigwowca.

Jadłosfera: Kto jest zaangażowany w prowadzenie firmy?

Radek Poślednik: Wszyscy. Podział jest taki, że cała moja Rodzina zaangażowana jest w uprawę pigwowca i produkcję przetworów, natomiast to Klienci mówią nam, co mamy produkować.

Jadłosfera: Jakie są dalsze plany na rozwój?

Radek Poślednik: Robić co się da z pigwowca w sposób jak najmniej ingerujący w naturę. Najwięcej czasu w 2017 roku poświęcę na rozwój Pigwoniady. Najmłodszym z moich przetworów jest dżem. Receptura została dopracowana w październiku 2016 roku, więc najwyższy czas opracować coś nowego. To ja muszę kończyć. Pędzę do kuchni.


Z Radosławem Poślednikiem rozmawiała Agnieszka Szynal-Majewska z Jadłosfery.

PRODUKTY Z PRZEPISU

Ambrozja hipstera - rozmawiamy ze Światem Pigwowca