porady jak to ugryźć

Jak zostałam kokosem?

Jak zostałam kokosem?

Mam fioła na punkcie kokosów. Uwielbiam kokos w każdej formie. Olej kokosowy zadomowił się w mojej kuchni, ale także w łazience jako jeden z podstawowych kosmetyków na lato. Nic tak nie nawilża, ale i poprawia kolorytu skóry jak olej kokosowy. Sprawdzam to co lato, gdy po deszczowym tygodniu w Chałupach robię wszystko, by utrwalić moją morską opaleniznę. I olej kokosowy zdaje ten egzamin. Są tylko dwie wady: po pierwsze potrzebuje czasu na wchłoniecie się. Po drugie – mąż musi wyrazić zgodę na sypianie z kokosem. Mój po jakimś czasie się przyzwyczaił, ale nie obyło się bez małżeńskich uszczypliwości.

Przeczytałam też kiedyś o cudownej mocy oleju kokosowego podczas porannej toalety. Wystarczy 15 minut porannego płukania ust olejem kokosowym, by świetnie zdezynfekować buzię, odżywić zęby i nadać im biel. Wystarczy 15 minut? Ja odpadłam po 3 minutach, kiedy moja córka czwarty raz powtórzyła mi to samo pytanie i nie zniosła kiwania głową. Dodam, że trzymanie w buzi oleju kokosowego nie wprawiało mnie też w dobry nastój. Ajuwerdyjskie ceremoniały kokosowe, więc odłożyłam na później. Może dojrzeję.

No, ale prawdziwym odkryciem kokosowym była dla mnie woda z młodych kokosów. Pierwszy raz opijałam się nią podczas podróży po Brazylii. Woda kokosowa zdobyła tam serce nas trojga. Moja córka oszalała na jej punkcie i wypijała 2-3 kokosy dziennie. A my zadowoleni kibicowaliśmy jej w tym, bo woda kokosowa to najlepszy naturalny izotonik. Ma wysoką wartość odżywczą a jednocześnie niewiele kalorii. Doskonale nawadnia. Oj, doskonale! Kiedy moja córka złapała parszywego rota wirusa woda kokosowa uratowała nas przed kroplówką. Znam też osoby, którym woda kokosowa towarzyszyła podczas chemioterapii i wielokrotnie pomagała w stawianiu na nogi. Podobno płyn ten ma skład zbliżony do osocza krwi. Podobno też, woda kokosowa była podawana w formie kroplówki rannym podczas drugiej wojny światowej. Podobno… ale to co już wiem na pewno to, że woda kokosowa jest doskonałym napojem dla sportowców. Pełna elektrolitów powinna sprawdzić się nawet u triathlonowców.


Wyzwaniem tylko pozostaje jaką wodę kokosową wybrać, bo na rynku jest ich już dość dużo:

- po pierwsze musi być smaczna – nie radzę romansować ze smakową wodą kokosową a znaleźć dobrą, czystą. Najlepszy smak ma woda wprost z młodego kokosa, a jeśli nie z kokosa to koniecznie ze szkła. Puszki czy kartony mocno ingerują w smak tego płynu;

- po drugie, jej skład ma być kokosowy. Unikajcie tej, która w składzie ma wszelakie obco brzmiące dodatki i zawsze sprawdzajcie czy woda nie została dosłodzona. Zasada jest prosta w wodzie kokosowej ma być woda kokosowa. Nic więcej.

Taka woda kokosowa powinna Was zauroczyć. Kolorowe płyny mogą odejść do lamusa. No chyba, że będziecie chcieli na bazie wody kokosowej tworzyć jakieś zielone koktajle. Bo to też świetny pomysł. Smacznego!

Dorota

PRODUKTY Z PRZEPISU

Jak zostałam kokosem?