porady jak to ugryźć

Len i Maryna.

Len i Maryna.

Wiecie, z czym kojarzy mi się len? Ano z Maryną. Czemuż to? – zapytacie. Historia jest taka – odpowiem Wam. Len w pierwszej kolejności wiąże się w mojej głowie z lnianymi ubraniami. Zwłaszcza lnianymi sukienkami w naturalnym kolorze. Których nigdy nie mogłam nosić. Kiedy tylko bowiem takową zakładałam przeistaczałam się w swoich własnych oczach w Marynę. Moja słowiańska uroda, niebieskie oczęta, blond włosy, jasna cera plus lniana sukienka. Nic, tylko typowa Maryna, czyli dla mnie dziewczyna wyjęta żywcem z starodawnej wsi, takiej trochę, jak z „Chłopów“. Boże strzeż! Długo len nie kojarzył mi się w zasadzie z niczym innym.

Aż trafił w moje ręce olej lniany. Wchodzę w to! - pomyślałam, bo zawsze, gdy tylko się da, staram się znaleźć lokalne odpowiedniki znanych i zdrowych produktów spoza granic naszego kraju (w tym przypadku oliwa). Lokalność to jest to. Makrobiotyka nie jest mi obca (patrz wpis Jimmy Page i makrobiotyka

Inne pomysły na olej lniany? Używam go np. do sosu tatarskiego:

2 jajka ugotowane na twardo

2 ogórki konserwowe

2 łyżki majonezu

łyżka jogurtu

łyżka oleju lnianego

Jajko i ogórka posiekać. Dodać majonez, jogurt, olej lniany, przyprawy. Całość wymieszać i JUŻ:)

Olej lniany dobrze komponuje się też z rybami. Ostatnio wypróbowałam taki przepis na pastę rybną:

wędzona makrela

twarożek (ok.200 g.)

łyżka oleju lnianego

pieprz (soli nie dodaję, bo makrela jest już dostatecznie słona)

Wszystko wystarczy wymieszać na pastę. Ja na koniec (już na kanapce) sypię to jeszcze czarnuszką.  Mniam.

Co nam olej oferuje zdrowotnie? Dużo i jeszcze więcej. Najważniejsze, że posiada mnóstwo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. I masę witaminy E. Świetny przy chorobach skóry i wypadaniu włosów. Pamiętam o nim zawsze po wizycie u kosmetyczki, która łaja mnie, że skóra znów mocno przesuszona. Poprawia urodę (o to! to!) Wspomaga profilaktykę chorób układu krążenia i nadciśnienia (lejcie śmiało w poniedziałek na śniadanie, zanim Wam ciśnienie w korku skoczy). Wzmacnia i regeneruje błony śluzowe przewodu pokarmowego, więc jego stosowanie ma sens przy profilaktyce i leczeniu chorób wrzodowych żołądka i dwunastnicy, przewlekłych stanach zapalnych jelit , a także...przy zaparciach. Macie jeszcze jakieś wątpliwości? Bo ja nie:)

Jaki olej kupować? Nierafinowany i tłoczony na zimno. Ten, który został poddany obróbce cieplnej traci swoje właściwości. Najlepiej niefiltrowany. Koniecznie w ciemnej butelce. Z oleju lnianego wystawionego na światło dzienne wybywa jego moc. Oleje w ciemnych butelkach, tłoczone na zimno znajdziecie tu.

Polecam małe butelki, bo olej lniany ma dość krótką datę ważności, więc nie warto go kupować na zapas.

Agnieszka


PRODUKTY Z PRZEPISU

Len i Maryna.