porady jak to ugryźć

Mózg jelitowy

Mózg jelitowy

“Gdzie mieszka Twój rozumek?” – takie pytanie zadają swoim wnukom Babcie. Uprzednio poinstruowane i co karniejsze wnuczęta wskazują swoje główki dumne, że znają prawidłową odpowiedź. Tak. To wiedzą już dzieci. Naszym ciałem kieruje mózg. Powszechna również jest wiedza (czego niewinne dziateczki na razie nie wiedzą!), że czasem mężczyznami kieruje również ich drugi mózg… (spuśćmy zasłonę milczenia na szczegóły tych historii).

Ale, ale… okazuje się, że odkrycia naukowców jasno wskazują, że mamy jeszcze drugi (u mężczyzn trzeci) ośrodek władzy. A mianowicie jelita. Od dawna wiadomo, że w jelitach znajduje się bardzo rozbudowany i niezależny system nerwowy. 100 milionów neuronów. Drugie centrum dowodzenia współpracujące ściśle z mózgiem. Co więcej, teraz okazuje się, że 90% impulsów nerwowych idzie od jelit do mózgu, a tylko 10% odwrotnie. Co to oznacza? Ano ni mniej ni więcej tylko to, że sklep z naturalnym jedzeniem ma sens;) Nasze jelita po zjedzeniu zdrowych rzeczy poinformują mózg, że ma czuć się dobrze. Dobre jedzenie wpływa zatem nie tylko na nasze zdrowie. Dobre jedzenie wpływa również na nasze samopoczucie. Jadłosfera spieszy zatem na ratunek Waszym jelitom! I zwielokratnia uśmiechy:)

Podbudowana tym stwierdzeniem słuszności własnych zainteresowań i działań omawiam kwestię z Dorotą.

Idąc dalej tym tropem zastanawiamy się, czy dobre jedzenie to wymyślnie ułożony jadłospis? Taki sporządzony przez specjalistę, który szczegółowo rozpisuje nasze posiłki nie pozostawiając miejsca na spontaniczne decyzje na co mamy ochotę? (bunt na pokładzie! lubię spontaniczność). A może to jedna z modnych aktualnie diet? Bezglutenowa? Albo raczej bezmleczna ? Czy też dieta podyktowana  przez lekarza i dostosowana do choroby (kłania się nasze Hashimoto i szereg cudownych wskazówek, jak się uzdrowić porzucając np. kapustę).

Mądrze i odkrywczo (kiwając głowami  i potakując sobie nawzajem) stwierdzamy, że nie w tym rzecz. Chodzi o to, że jeśli nie skołowaliśmy naszego organizmu bardzo niezdrowym stylem życia, to sam brzuch powie nam, na co ma ochotę. Mózg będzie pamiętał, jaki sygnał przesłały mu jelita, kiedy ostatnio jedliśmy kaszę jaglaną. Jelita podpowiedzą mu też, że aktualnie brakuje im wapnia i poproszą o maślankę albo wręcz odwrotnie, każą się trzymać z daleka od nabiału.

Bingo! Mądrości naukowców nadążyły wreszcie za moją Mamą. Od zawsze uczyła mnie, że trzeba ufać mądrości natury również w kwestii wyboru tego, na co się właśnie ma ochotę (to jak rodzicielstwo bliskości w jedzeniu – trzeba posłuchać siebie zamiast innych). Teraz wiem to naukowo;)

A więc w pełni usprawiedliwiona sięgam po Baton Warszawski na podwieczorek. Moje jelita mówią mi, że to jest to! Karnie słucham:)

Może i Wy macie ochotę?

 

Agnieszka

Najbardziej lubicie

Pokaż więcej