porady jak to ugryźć

Polska miodem płynąca. Jak wybierać miody.

Polska miodem płynąca. Jak wybierać miody.

Wśród licznych zakorzenionych we mnie od dzieciństwa wizji jest i ta. Plaster miodu prosto z ula jako synonim nieziemskiego doznania kulinarnego. Wizję zaszczepiła we mnie Babcia wspominając przydomowe ule na przedwojennej wsi i swojego Ojca, domorosłego pszczelarza wołającego wszystkie sześć córek na ten rarytas. Niestety (albo stety, bo przecież warto mieć coś niezrealizowanego przed sobą) tego marzenia nie udało mi się jeszcze spełnić. Choć wizja powoli się przybliża. Mam bowiem kolegę, który opłynąwszy pół świata na żaglach postanowił, jak to mówi, dla odmiany „zagniazdować“, co w jego przypadku oznacza spożytkowanie zakupionej kiedyś, jeszcze w czasach pracy w Wielkim Mieście, ziemi na Mazurach i zbudowanie pasieki na miarę własnych marzeń. Praca wre, pszczoły pracują. Projekt się tworzy. Czekam zatem na zaproszenie:)

Kolega o miodzie może opowiadać w nieskończoność. Dzięki niemu dowiedziałam się wreszcie, co powoduje, że Mama zawsze kazała kupować tzw. „prawdziwy“ miód (co to dokładnie oznacza wcześniej puszczałam mimo uszu). Prawdziwy, czyli taki, który nie został przez dystrybutora miodu podgrzany przez co stracił swoje właściwości. Jak to rozpoznać? Miód, który się nie krystalizuje po jakimś czasie to oszust! Należy się od takiego trzymać z daleka. To płynny cukier  bez swoich najlepszych wartości odżywczych (ble!).

A co nam oferuje miód niezepsuty przez nieodpowiednie traktowanie? Wzmacnia serce. Obniża ciśnienie tętnicze krwi. Pomaga hamować miażdżycę. Leczy schorzenia wątroby i dróg żółciowych. Leczy wrzody żołądka. Koi skołatane nerwy. Pobudza mózg. Jest dobry na przeziębienia.

W moich prywatnych annałach jest zapisany jako superfood!

Wiecie za co jeszcze go lubię? Dzięki niemu da się dzieciom przemycić masę innego zdrowego jedzenia. Chcę, żeby dzieci piły pokrzywę, czy czystek – parzę, obniżam ich temperaturę do 40 stopni, żeby miód nie stracił swoich właściwości (zresztą i tak dzieci nie lubią gorącej), dodaję łyżeczkę miodu i voila! Dzieci spożywają i miód i zioła. Mój Drugorodny na początku nie chciał kaszy jaglanej na śniadanie. Dostał dodatek miodu i mamy to! Kasza jaglana zaakceptowana i teraz od długiego czasu wchodzi gładko już nawet bez miodu.

Pierworodny z kolei po drugiej godzinie grania w piłkę w 30 stopniach dostaje ode mnie naturalny izotonik bazujący na miodzie – łapcie przepis, bo jest genialny w swojej prostocie:

szklanka wody

łyżeczka miodu

cytryna

odrobina soli

Jak widzicie miód jest dobry na wszystko:) Muszą na niego tylko uważać alergicy (współczuję). A że Polska jest miodem płynąca, to zapraszam po najlepsze i na pewno nieprzegotowane miody tu.

Ja osobiście wyjątkowo mocno polecam miód rzepakowy

Agnieszka


PRODUKTY Z PRZEPISU

Polska miodem płynąca. Jak wybierać miody.

Najbardziej lubicie

Pokaż więcej