porady jak to ugryźć

Zdrowa czekolada - tak jest!

Zdrowa czekolada - tak jest!

Nigdy nie byłam specjalną fanką czekolady. Tak, tak – to możliwe. Z czekoladą jest trochę jak z winem, trzeba nauczyć się jej smakować. I ja też potrzebowałam czasu. Oczywiście nie mówię tu o zwykłych cukierkach czekoladowych, które spożywa się by zajeść stres stojąc w korku albo by zająć się czymś podczas długich świątecznych rozmów przy stole. Nie piszę też o czekoladzie z musem truskawkowym, na której się wychowałam, a która miała raczej jedynie kolor czekoladowy. Chodzi mi raczej o tę czekoladę – tę prawdziwą, gorzką, na której dźwięk łamania wszyscy mamy wyostrzony słuch, do której zbiegają się domownicy i której zapach wyczuje nawet śpiące dziecko. Chodzi mi o czekoladę, która ma moc. Tak – moc większą lub porównywalną nawet do…chia? Bo dobra czekolada po pierwsze zawiera wiele związków, takich jak choćby pirazyna, które pobudzają mózg. Po drugie, dodaje energii. Zwłaszcza, że dobra czekolada to mieszanka węglowodanów, magnezu, potasu i żelaza, czyli kosmiczny ampułka energetyczna. I – to może zaskoczyć – nie zawiera wcale aż tak dużo cukru. Taka czekolada zapobiega miażdżycy (tu kłaniają się flawonoidy, które mają podobno działać zbawiennie na tych, którzy mają problem ze złym cholesterolem), wzmacnia serce, filtruje nerki. Moja mama-diabetyczka zawsze ma ze sobą kilka kostek tej właśnie dobrej czekolady, na wypadek spadku cukru lub też na wypadek spotkania mojej córki J  Nie będę przytaczać badań, które wszystkie te tezy o zbawiennym działaniu czekolady poprą, tymczasem w zamian kilka wskazówek czym charakteryzuje się „dobra czekolada”, i tak:

  • Dobra czekolada to przede wszystkim co najmniej 70 proc. ziarna kakaowca. Dla koneserów niech to będzie nawet 99 proc. kakaowca. I to właśnie kakao powinno być wymienione na pierwszym miejscu w opisie składu takiej czekolady – nie cukier, nie tłuszcz kakaowy.
  • Dobra czekolada wolna jest od emulgatorów, agaru i jakiejkolwiek gumy. Nie potrzebuje też barwników czy substancji utrzymujących wilgoć, żelujących. Nie ma w niej soi czy syropu glukozowo-fruktozowego.
  • Dobra czekolada powinna być błyszcząca, gładka a łamana wydawać charakterystyczny trzask. Przy łamaniu nie powinna się ciągnąć czy kruszyć.   
  • Oczywiście najlepszą jest gorzka czekolada. Jej smak może być wzbogacony np. ksylitolem albo owocami lub bakaliami.


I ot cała filozofia. Im prostszy skład tym lepszy. Pamiętajcie przy tym, że bezkarnie możemy spożywać około jednej, dwóch kostek czekolady. Wiem to trudne. Dzieci raczej z czekoladą powinny zacząć się bratać po trzecim roku życia i jeśli uda Wam się rozbudzić w nich uczucie do gorzkiej czekolady zamiast do miazgi kakaowej z niespodzianką – możecie poczuć się rodzicami spełnionymi!  

PRODUKTY Z PRZEPISU

Zdrowa czekolada - tak jest!