porady jak to ugryźć

Co małe Tygryski lubią najbardziej?

Co małe Tygryski lubią najbardziej?

Zastanawiałyśmy się z Dorotą, czy w naszym butiku powinny się znaleźć gotowe kaszki dla Maluchów z półki eko. Doszłyśmy jednak do wniosku, że nie. Dlaczego? Bo wierzymy, że wszystko co jest instant jest gorsze niż to, co przyrządzi się samemu. O ile przy Pierworodnym korzystałam jeszcze z takich rozwiązań (głównie z powodu braku wiary w to, że wiem, jak coś dla niego przygotować sama), to już przy Najmłodszym nabrałam wiatru w żagle i przeszłam na pichcenie przysmaków dla niego własnoręcznie.  I przy dobrej organizacji okazało się to naprawdę mało wymagające zajęcie. A dawało efekty!

Dzisiaj podzielę się z Wami ulubionym przepisem mojego Najmłodszego (wybrednego w zakresie zdrowego jedzenia). Jest to lekko zmodyfikowany przepis zaczerpnięty z bloga kulinarnego Ammniam (dziękuję!).


Co będzie potrzebne?

1/3 szklanki kaszy jaglanej

2 średnie marchewki

2,5 szklanki wody

kilka kropel dobrej jakości oleju rzepakowego lub oliwy

Popularnie stosuje się najczęściej oliwę i sama się na to długo nabierałam, ale okazuje się, że nasz olej rzepakowy jest mocno niedoceniany, a ma idealną proporcję między kwasami omega-6 i omega-3. Instytut Matki i Dziecka dopuszcza go w diecie niemowląt od 6 miesiąca życia. Więcej informacji znajdziecie na stronie internetowej www.docenolejrzepakowy.pl. A ja jeszcze dodam od siebie, że dobrze zwłaszcza dla najmłodszych wybierać olej rzepakowy najwyższej jakości, czyli taki, który jest nierafinowany, niefiltrowany i tłoczony na zimno. Popularne oleje z supermarketów  w plastikowych butelkach  najczęściej nie spełniają tych warunków, dlatego w Jadłosferze mamy olej rzepakowy od Darów Natury oraz Poloniaka. Polecamy z czystym sumieniem.

A wracając do przepisu – kaszę jaglaną prażymy na patelni (robimy to zawsze, to najlepszy sposób, żeby kasza jaglana straciła swoją goryczkę i nabrała smaku). Marchewkę kroimy w kostkę. Wrzucamy jedno i drugie na wrzącą wodę. Gotujemy około 20 minut. Blendujemy. Dodajemy kilka kropel oleju. Podajemy zgłodniałemu Maluchowi. Patrzymy jak zjada ze smakiem:)  Brudząc wszystko dookoła…

Większość dzieci lubi słodycz gotowanej marchewki, więc danie ma duże szanse powodzenia i w Waszych domach.

Spróbujecie?

Agnieszka

P.S. Przepis stosowałam od około 8 miesiąca życia.

PRODUKTY Z PRZEPISU

Co małe Tygryski lubią najbardziej?