porady jak to ugryźć
  • sklep
  • Obiady
  • Suchy chleb „dla konia”. Sprawdzone i proste sposoby na #lesswaste (bez użycia zwierząt).

Suchy chleb „dla konia”. Sprawdzone i proste sposoby na #lesswaste (bez użycia zwierząt).

Suchy chleb „dla konia”. Sprawdzone i proste sposoby na #lesswaste (bez użycia zwierząt).

Są takie kwestie, które dotyczą chyba większości z nas. Co by się nie robiło, to jakoś tak wychodzi, że pojawia się mały kłopot. O czym mowa tym razem? O suchym chlebie. Tym, co to kiedyś był „dla konia”, a teraz jakoś koni brak i nie ma co z nim robić…

Ja jeszcze pamiętam tekturowe pudełko, które stało w moim bloku na warszawskim Muranowie, a potem również na Kole, do którego wrzucało się resztki pieczywa co zostały po całym tygodniu. Raz w tygodniu przyjeżdżał pan na wozie ciągniętym przez rzeczone (wyżej) zwierzę i zabierał chętnie wszystko, co znalazł. Problem był z głowy! Nic się nie marnowało. W latach osiemdziesiątych zresztą mam wrażenie niewiele się marnowało, byliśmy na to zbyt biedni, a bieda sprzyja filozofii #lesswaste.

Teraz inaczej, teraz hulamy a do tego koni w Warszawie już się nie uświadczy. Zniknęła łatwa sposobność roztropnego pozbycia się resztek. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy się poddać i wzbogacać śmietniki tym, co można jeszcze dobrze wykorzystać. Co zatem robić z zalegającym (suchym) chlebem? Bo przecież naprawdę mało komu udaje się zrobić zakupy „w punkt” i kupić dokładnie tyle, ile potrzeba.

Zebrałam kilka sposobów. Kilka moich sprawdzonych, a kilka podpowiedzianych mi na FB przez czytelniczki. Może się Wam przydadzą?

  1. Grzanki do zup kremów – pyszny banał nad banały! Chleb kroimy w kosteczkę i prażymy na suchej patelni. Po wystygnięciu zamykamy w szklanym słoiczku i trzymamy nawet kilka tygodni. Kiedy tylko zrobicie zupę krem będą jak znalazł! W moim domu okazuje się zresztą często, że nie trzeba nawet czekać na taką okazję. Uprażone grzanki są według moich dzieci pyszne również na sucho i bez dodatków. W ten sposób dzieci zastępują konia:)
  2. Tosty francuskie – to sposób z którego korzystał zawsze mój Tata, gdy Mama wychodziła do pracy, a on nie miał pomysłu czym nakarmić dzieci, czyli mnie i mojego Brata. Zapomniałam o nim na śmierć, ale znów – przypomniałyście mi o tym, zamierzam korzystać! Suche kromki chleba moczymy w roztrzepanym uprzednio widelcem i ewentualnie przyprawionym (solą i pieprzem) jajkiem i smażymy na patelni. Tym razem będziecie potrzebować do smażenia dobrego tłuszczu – polecam dobry olej rzepakowy.Bardzo proste, szybkie i smaczne!
  3. Grzanki z ziołami – to potrawa, którą jemy niemal w każdą niedzielę wieczór korzystając z wszelkich resztek, które mamy w lodówce. W najprostszej wersji to po prostu suchy chleb posmarowany masłem i posypanym odrobiną soli, chilli i ostrej papryki, czasem używam też soli czosnkowej. Trzeba go około 10 minut (maksymalnie) piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Jeśli macie jeszcze w lodówce inne resztki, oprócz starego chleba, możecie je również wykorzystać. My często wykorzystujemy w ten sposób wszelkie resztki serów. Dzieci jednak najbardziej lubią po prostu chleb z ziołami.
  4. Jeśli jadacie białe bułki i chleb i czasem zostanie Wam ich trochę, to nic prostszego jak zrobić z nich bułkę tartą. Możecie je zetrzeć na tarce (czego w zasadzie nie polecam, bo to dość pracochłonne) albo skorzystać z pomocy maszynowej (tak! To coś dla leniuszków, jak ja). Bułka tarta jest dobra do wieeelu potraw; oczywiście raczej dla tych co się nie odchudzają, bo jest dość kaloryczna, ale że moje dzieci należą raczej do „patyczaków”, to nie żałuję im bułeczki do leniwych i do fasolki. Jak one wtedy wcinają! Bułkę tartą możecie też wykorzystać w przepisie na KOTLET Z KALAFIORA.
  5. Kolejny sposób to taki (zaznaczam), którego nie przetestowałam osobiście, ale polecony mi przez czytelniczkę. Może komuś się przyda? Trzeba namoczyć suchą bułkę w wodzie, następnie odcisnąć z wody i dodać do kotletów do mielonych. Nada to potrawie puszystości!
  6. I jeszcze jeden bardzo dobry pomysł od Was – gdy widzicie, że roztropność Was zawiodła i narobiliście za dużych zapasów pieczywa, które jest jeszcze dobre, ale już wiadomo, że całego nie zjecie – możecie je zamrozić i wyjąć z zamrażalnika dopiero, gdy będzie taka potrzeba.

Jak widzicie, zebrało się trochę sposobów na to, by żyć nieco bardziej w duchu #lesswaste. Bardzo mnie to cieszy. A jeszcze bardziej cieszy mnie to, że są takie łatwe! Lubię gdy można dobrze żyć nie wyciskając z siebie siódmych potów.

Gdybyście mieli jeszcze jakiś pomysł na to, jak nie marnować suchego chleba wpadnijcie na naszego FB, a konkretnie do tego posta:

https://www.facebook.com/jadlosfera/posts/1076252412713421

i zostawcie wiadomość w komentarzu. Na pewno skorzystam i uzupełnię dzisiejszy wpis.

Wszystkiego smacznego,

Agnieszka

PRODUKTY Z PRZEPISU

Suchy chleb „dla konia”. Sprawdzone i proste sposoby na #lesswaste (bez użycia zwierząt).

5.69 zł4.95 zł

- +

5.29 zł4.60 zł

- +

5.89 zł5.12 zł

- +

20.99 zł18.26 zł

- +

30.89 zł26.87 zł

- +