porady jak to ugryźć

Ciepłe śniadanie z nasion amarantusa w sezamowym wydaniu.

Ciepłe śniadanie z nasion amarantusa w sezamowym wydaniu.

Owsianka – wiadomo! – to śniadanie genialne. Ale nawet genialne rzeczy nudzą się, jeśli je się je zbyt często. Po kilku latach regularnego (kilka razy w tygodniu) jedzenia owsianki na śniadanie mój najstarszy syn zbuntował się i owsianki nie tknął przez pół roku. Teraz całe szczęście dał się z powrotem przekonać do tego dania (a to głównie za sprawą syropu klonowego), ale od tej pory dbam bardzo mocno, żeby maksymalnie  urozmaicać naszą rodzinną, śniadaniową dietę. A że na jesieni nie wyobrażam sobie śniadań na zimno, to szukam zwłaszcza przepisów, które rozgrzeją nasze brzuchy. To obowiązkowe – jak poranna kawa! Bez tego dzień po prostu nie może się udać.

Dlatego zostałam wielką fanką ciepłych śniadań na bazie nasion amarantusa. Wiem, wiem – amarantus jest kontrowersyjny. Niektórzy twierdzą, że nigdy, przenigdy nie dadzą się do niego przekonać i że smakuje fatalnie. Ja jednak znalazłam sposób, żeby smakował naprawdę dobrze. Po pierwsze – nie należy go nigdy podawać solo. Po drugie – warto go osłodzić (oczywiście najlepiej w zdrowy sposób). Już piszę dokładnie, co i jak.

Będziecie potrzebować:

1 szklankę mleka ryżowego

½ szklanki nasion amarantusa

3 czubate łyżeczki tahini

4 łyżeczki syropu klonowego

Przepłuczcie nasiona amarantusa (tylko uważajcie, bo są bardzo drobne, trzeba mieć naprawdę drobne sitko, żeby nie uciekły). Potem gotujcie je około 15 minut w mleku ryżowym. Całe mleko powinno zostać wchłonięte przez ziarna. Po ugotowaniu ostudźcie trochę i dodajcie tahini z syropem klonowym. Wymieszajcie. Udekorujcie dowolnymi owocami. Porcja z mojego przepisu starczy Wam na syte śniadanie dla dwóch dorosłych osób lub dorosłego i dwójki kilkulatków.

Jakiś czas temu podawałam Wam na naszym profilu na FB również inną wersję tego przepisu – zamiast syropu klonowego użyłam rozgniecionego, mocno dojrzałego banana ( z tym, że dodałam go do nasion już na etapie gotowania), a zamiast tahini – masła orzechowego z bananem, chia i lnem. Sama nie wiem, która wersja jest lepsza. Obie weszły na trwałe do mojego śniadaniowego repertuaru. Co i Wam polecam!

Amarantus ma w końcu szereg zalet. Zawiera więcej wapnia niż mleko, więcej żelaza niż szpinak, więcej magnezu niż czekolada, więcej błonnika niż owies i białko bardziej wartościowe niż sojowe.

Spróbujecie?

 

Agnieszka


PRODUKTY Z PRZEPISU

Ciepłe śniadanie z nasion amarantusa w sezamowym wydaniu.