porady jak to ugryźć

Kasztanowa amarantusianka. Dobra energia na cały dzień.

Kasztanowa amarantusianka. Dobra energia na cały dzień.

Tak. Wiem, co niektórzy z Was sądzą o amarantusie. Amarantus „nie wygląda”. Owszem. To też prawda. Jego zapach, jeśli nie podda się go odpowiedniej obróbce może wydawać się „niespecjalny”. Ale mimo tego  dobrze zrobiona amarantusianka to dla mnie niebo w gębie! Nie zachęcam Was do niej dlatego, że to zdrowo; to oczywiście też, bo amarantus ma więcej wapnia niż mleko, więcej żelaza niż szpinak, więcej magnezu niż czekolada, więcej błonnika niż owies i białko bardziej wartościowe niż sojowe. Ale zachęcam Was do niej, bo mnie na sam jej (teoretycznie nieszczególny) widok cieknie ślinka. Uwarunkowałam się jak pies Pawłowa. Bo to jest pyszne! Jak przyrządzić amarantusiankę? Zgromadźcie:

1 szklankę amarantusa

2 szklanki mleka migdałowego

1 banana

5 czubatych łyżeczek masła migdałowego

5 czubatych łyżeczek kremu z kasztanów

Amarantus przepłuczcie na sitku, a następnie wrzućcie do gotującego się mleka migdałowego. Dodajcie rozgnieciony widelcem banan, masło orzechowe i krem kasztanowy. Gotujcie około 20 minut. Zjadajcie!

Wszystkiego smacznego,

Agnieszka

PRODUKTY Z PRZEPISU

Kasztanowa amarantusianka. Dobra energia na cały dzień.