porady jak to ugryźć

Pasztet z cukinii. Warzywna uczta.

Pasztet z cukinii. Warzywna uczta.

Sezonowość w lecie to podstawa. Aż się prosi, żeby korzystać do woli z tych wszystkich dostępnych nam plonów ziemi, dóbr nad dobrami. Nie ma się co zatem dać prosić, należy działać, należy brać się do roboty i czarować w kuchni pyszności nad pysznościami.

O tej porze roku w mojej kuchni (obok pomidorów, które zjadam w zadziwiających mnie samą ilościach na surowo) króluje cukinia. Lekkostrawne warzywo, z którym można naprawdę zaszaleć, takie daje nam kulinarne możliwości. Wykorzystuję ją zatem na wszystkie możliwe sposoby i dziś jeden z tych sposobów, odkryty przeze mnie w tym roku chciałabym przedstawić Wam.

Panie i Panowie, proponuję pasztet z cukinii!

Jak się do niego zabrać? Najpierw przygotujcie:

3 spore cukinie

1 sporą marchewkę (proporcje marchewki w stosunku do cukinii powinny wynosić 1:5)

1 średnią cebulę

2 duże ząbki czosnku (zamiast dodawania czosnku możecie użyć soli czosnkowej, soli czosnkowej z pietruszką lub soli kminkowo-czosnkowej, ja optuję za tą z pietruszką, ale to już osobiste upodobania)

½ szklanki mąki owsianej

¼ szklanki bułki tartej

4 jajka

1 łyżka masła orzechowego (najlepiej chrupiącego)

¼ szklanki oliwy

1 płaska łyżeczka soli

½ łyżeczki pieprzu

½ łyżeczki słodkiej papryki

½ łyżeczki chilli

Cukinie i marchewki umyjcie, obierzcie ze skórki, a następnie zetrzyjcie na dużych oczkach tarki. Cebulę i czosnek (oczywiście również po uprzednim obraniu) poszatkujcie drobno i zeszklijcie na odrobinie oliwy rozgrzanej na patelni. Następnie nieco wystudźcie i dodajcie do pozostałych warzyw razem z pozostałymi składnikami (kolejność nie ma tu specjalnego znaczenia). Wymieszajcie bardzo porządnie, tak, żeby wszystkie składniki miały szansę się ze sobą dobrze przegryźć. Masa powinna być dość gęsta (choć nie tak gęsta, że aż łyżka staje dęba), a nie wodnista, więc jeśli u Was jest inaczej, to dodajcie jeszcze ciut bułki tartej.

Gotową masę przełóżcie do wyłożonej papierem blaszki. W tym przypadku lepiej nie rezygnować z papieru, to bardzo ułatwi późniejsze dysponowaniem gotowym pasztetem. Pieczcie około 55-60 minut w 180 stopniach.

Taki pasztet znakomicie się nadaje do chleba lub jeśli wolicie go zjeść w jakiejś lżejszej wersji posiłku można go podać sam z dodatkiem sałatki z pomidorów i cebuli. Pycha!

Wszystkiego smacznego!

Agnieszka

PRODUKTY Z PRZEPISU

Pasztet z cukinii. Warzywna uczta.