porady jak to ugryźć

Chałwa domowej roboty – prosto, słodko, zdrowo!

Chałwa domowej roboty – prosto, słodko, zdrowo!

Tak jak w lecie niesie mnie energia i z przyjemnością uprawiam sporty wszelakie, tak na jesieni mój entuzjazm nieco spada i mogę ufać jedynie swojej silnej woli, żeby udało mi się trzymać formę. A do tego zawsze, każdej jesieni, dopada mnie głód. Ciągle chce mi się jeść! I zaczynam coraz częściej marzyć o słodkościach. Mimo, że na co dzień wcale nie jestem jakimś ogromnym ich fanem. Dlatego szukam domowych i jak najzdrowszych sposobów na zaspokojenie tej mojej jesiennej potrzeby i załatanie w brzuchu dziury na słodkie. Dziś podzielę się z Wami jednym z nich. Banalnym w wykonaniu przepisem na chałwę.

Co będziecie potrzebować?

 

tahini 

2 łyżki oleju lnianego

2 czubate łyżeczki dobrego miodu 

orzechy włoskie i borówki (wg uznania)

 

Zmiksujcie tahini z olejem i miodem. Na końcu dodajcie orzechy i borówki i wymieszajcie. Włóżcie na kilka godzin do lodówki. I gotowe! Zrobiłam po raz pierwszy taką chałwę ostatnio, akurat, kiedy przyszła do mnie długo nie widziana koleżanka. Zajadałyśmy obie ze smakiem:)

Dobrze tylko chałwę podać z jakimiś ozdobnikami w postaci mięty, czy owoców. Sama z siebie nie jest zbyt urodziwa. Ale za to smakuje jak trzeba!

Planuję kolejnym razem zrobić ją z samymi orzechami, a za to bez borówek w środku i zamiast tego podawać owoce osobno. To lepsza wersja na chłodniejsze dni.

 

Słodkich podwieczorków z chałwą Wam życzę!

 

Agnieszka


PRODUKTY Z PRZEPISU

Chałwa domowej roboty – prosto, słodko, zdrowo!