porady jak to ugryźć

Makownik bez mąki. Świąteczny przysmak.

Makownik bez mąki. Świąteczny przysmak.

Tym razem nie będzie tak prosto jak zawsze. Trzeba sobie to pieczenie wcześniej przygotować i trochę pracy z nim będzie, nie będę Was oszukiwać. Efekt jednak będzie cudowny, więc nawet takie kuchenne lenie patentowane jak ja przyznają, że było warto. Zwłaszcza, że przecież chodzi o święta. W święta musi być wyjątkowo, a ten wypiek zaspokoi gusta najbardziej wybrednych ciastożerców. Przepis został przeze mnie wielokrotnie przetestowany na sobie i bliskich, wprawdzie przeważnie byłam tą stroną, która testowała, a nie robiła, ale w końcu zabrałam się do niego również i ja. Można!

Gotowi na trochę pracy w zamian za spektakularne efekty? Przygotujcie:

½ kg maku

½ kg cukru pudru

1 kg jabłek

1 kostka masła

8 jajek

olejek migdałowy

cukier waniliowy

10 deko rodzynek

8 łyżek kaszy manny

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 czekolady

Zaczynamy zabawę! Najwięcej będziemy jej mieli z makiem. Mak jest cudowny, ale mak wymaga odpowiedniej obróbki i złe potraktowanie zepsuje nam cały efekt. Dzień przed pieczeniem ciasta mak trzeba wypłukać. Dla tych co nie są biegli w takich szczegółach wyjaśnię bardziej szczegółowo, że trzeba wsypać mak do garnka lub miski, zalać zimną wodą a następnie zamieszać i odstawić na chwilę. Potem zaś odlać wodę z wierzchu. Czynność należy powtórzyć kilkukrotnie. Na koniec mak trzeba znów zalać wodą, pogotować przez 10 minut i zostawić na noc.

Kolejnego dnia, czyli w dniu właściwego pieczenia, mak odcedzamy przez drobne sitko lub (jeśli nie mamy dość drobnego) przez gazę a następnie trzykrotnie mielimy w maszynce do mięsa.

Mak przygotowany! Przechodzimy do prostszej części.

Rodzynki moczymy w gorącej wodzie przez około kwadransa i osuszamy. Jabłka myjemy, obieramy i trzemy na grubej tarce. Rozpuszczamy masło. Jajka miksujemy z cukrem pudrem i cukrem waniliowym i dodajemy łyżeczkę olejku migdałowego, znów mieszamy. Do jajeczno-cukrowej masy dodajemy mak i lekko miksujemy całość. Kaszę manną mieszamy w osobnym naczyniu z proszkiem do pieczenia. Następnie łączymy suchą masę z masą makową. Mieszamy. Dodajemy jabłka, rodzynki i znów mieszamy. Przelewamy masę do dużej blachy wysmarowanej masłem i pieczemy w 180 stopniach przez około 60 minut. Gdy ciasto ostygnie polewamy je stopioną w kąpieli wodnej czekoladą.

Uff! Makownik zrobiony. Jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi. Możemy zajadać . A nie! Wróć! Trzeba przecież zostawić na święta! Nie ma podjadania!

Wszystkiego świątecznego,

Agnieszka

PRODUKTY Z PRZEPISU

Makownik bez mąki. Świąteczny przysmak.