Nasi wytwórcy Jest 26 wytwórców

  • Alpi Smaki

    Przedstawiamy Wam Alpi Smaki. To kolejna u nas firma rodzinna. Jej historia jest jeszcze krótka, ale już owiana sukcesami.  Zaczęli od gotowania dla siebie, dla zachowania smaków z izraelskich wakacji, ale wieści o dobrym hummusie  szybko się rozeszły. Ja odkryłam ich z lenistwa, poszukujac sposobu na to, żeby zapewnić Pierworodnemu dobry hummus na rodzinne kolacje (pożera go w ilościach niespotykanych!), a nie musieć go samodzielnie przyrządzać.. Alpi Hummus wstrzelił się idealnie, bo to sama natura. Żadnej chemii.! A o to przecież chodzi. O to i o smak. A to też jest zaliczone..na 6tkę;) A jeszcze do tego mają masło z nieprzetworzonych orzechów ziemnych – to jest to! Moje dzieci (vel orzechowi fanatycy) oszalały z zachwytu. Zjadajcie i Wy!

  • Babalscy

    Przedstawiamy Wam Babalskich. A konkretnie rodzinną markę Aleksandry i Mieczysława sygnowaną ich nazwiskiem. Trafiłyśmy na nich szukając zdrowych węglowodanów dla siebie oraz dzieciaków (Mamo! Proszę! Zrób na obiad kluseczki).To specjaliści przede wszystkim od ekologicznych makaronów oraz mąk i kasz. Bazują na znanym i docenianym ostatnio orkiszu (poprawia nastrój, wydolność, buduje mięśnie i wiele, wiele innych)  oraz mniej znanych, a ciekawych pod kątem zdrowotnym dawnych zbożach, a mianowicie samopszy (zawiera mnóstwo białka i aminokwasy wpływające korzystnie na układ nerwowy) oraz płaskurce (masa błonnika i węglowodanów, które powodują redukcję cholesterolu).

    Wyróżnieni certyfikatem Dziedzictwa Kulinarnego Kujaw i Pomorza.

    Podajemy ich produkty dzieciom bez wyrzutów sumienia i z pewnością, że stanowią dobrą bazę w ich diecie. Same też sobie nie żałujemy!

  • Baton Warszawski

    Przedstawiamy Wam Baton Warszawski. To jednocześnie produkt i marka. Prosty, ale naprawdę przełomowy wg nas pomysł młodego małżeństwa, Alicji i Pawła Malickich.

    Paweł i Alicja kochali się, a miłość słodzili sobie zdrowo gotując. Z tego zrodził im się baton. Baton powstał w Warszawie, więc zwie się warszawskim. Zawiera tylko naturalne i nieprzetworzone składniki. Połączone ze sobą wg przemyślanej receptury. Nie zawiera glutenu, archaidów, laktozy ani dodanego cukru. Ma dużo błonnika i niski indeks glikemiczny.

    Odkryłyśmy Baton Warszawski na Targu Śniadaniowym na Mokotowie. Paweł polecił taki na pierwszy ogień. Chłopak wiedział, co mówi;) A my wiemy, co mówimy, kiedy Baton Warszawski polecamy Wam;)

  • Bio Ania

    Przedstawiamy Wam Bio Anię. To absolutny bio klasyk. Specjalista w ciasteczkach zdrowego smaku. Marka znana i uznana wśród tych, którym maksyma „jesteś tym,co jesz“ nie jest obca.

    Serwujemy ją Wam w Jadłosferze, bo nie wyobrażamy sobie tygodnia bez niej. Jej ciasteczka muszą być pod ręką! Krewni i znajomi króliczka dopytują się, czy aby na pewno jej u nas nie zabraknie. Mój Pierworodny zjadł swoje pierwsze w życiu andruty od Bio Ani (po przeczytaniu przeze mnie uprzednio składów masy innych produktów).

    Wypiekane bez tłuszczu z najlepszych składników naturalnych, bez polepszaczy, spulchniaczy i środków konserwujących. Godne polecenia:)

  • Bio Naura

    Przedstawiamy Wam Bio Naurę. Debiut roku 2016 wg World Food Warsaw. Zdobywcę tytułu Eko Innowacji za czarne bio sezamki z dodatkiem nasion chia. Markę niebanalną; dostarczającą bio produkty prosto od rolników wykorzystujących jedynie naturalne sposoby w ich uprawie.

    My poznałyśmy ich ofertę startując od charakterystycznych sezamków. Niebo w gębie dla sezamkowych skrytożerców! (i jawnożerców też;)

    Ponadto Bionaura ma w ofercie nasiona azteckie (między innymi chia, które Dorota po kilku tygodniach spędzonych u koleżanki w Brazylii usiłuje dodawać do wszystkiego;) Samo zdrowie.

  • Bioplanet

    Przedstawiamy Wam Bioplanet. Choć w zasadzie ich chyba przedstawiać nie trzeba. To lider w zakresie produkcji ekologicznej żywności. Działa na naszym rynku od blisko dziesięciu lat.  Budzi zaufanie. Przetestowało go już wielu. Klasycznie dowozi zdrowie.

  • Candy Tree

    Przedstawiamy Wam Candy Tree. Holenderską markę, którą znalazłyśmy szukając słodyczy doskonałych, to znaczy takich, które zadowolą i rodzica  i dziecko. Czego chcą dzieci? Żeby było słodko. I jest! Czego chcą rodzice ? Żeby było zdrowo. I jest! Lizaki i cukierki Candy Tree zrobione są na bazie syropu kukurydzianego i dosładzane sokami z owoców. Wszystkie składniki są organiczne, nie ma sztucznych barwników, niepotrzebnej chemii. Kiedy dziecko naprawdę MUSI (bo inaczej się udusi) zjeść coś słodkiego, a domowym ciastem chwilowo gardzi lub nie mamy go akurat wyjątkowo (!) pod ręką można z czystym sumieniem poratować się wytworami Candy Tree. Korzystajcie!

  • Chicza

    Przedstawiamy Wam Chiczę. Wytwórcę biodegrodowalnej gumy do żucia prosto z lasu deszczowego. Które dziecko nie zanudza rodziców o gumy do żucia? A my wtedy mamy w głowie ten cały chemiczny skład, który dzieci przyjmują wraz z gumą. My też czasem chcielibyśmy odświeżyć oddech bez wyrzutów sumienia. Chicza to zapewnia. Po przerzuciu zamienia się w pył już po kilku tygodniach, dodatkowo wzbogacając skład gleby.

    Dzieje się tak, ponieważ Chicza jest zrobiona z w pełni naturalnych składników. A swoją sprężystość zawdzięcza 40% zawartości chicle – pochodzącej z pigwicy właściwej i znanej już Majom.

    Do tego Chicza jest produkowana zgodnie z zasadami Fair Trade.

    Ręka do góry, kto ma ochotę spróbować?:)

  • Chocolate Bush

    Przedstawiamy Wam Chocolate Bush. Znalazła się w Jadłosferze z poszukiwań czekoladowego ideału. Przyniosła ją do nas znajoma rozkochana w tej słodyczy pobudzającej produkcję endorfin. Jako jej sposób na to, żeby jeść naprawdę dobrej jakości czekoladę bazującą na naturalnych składnikach.

    Czekolada Chocolate Bush jest wytwarzana ręcznie. W małych ilościach. W kameralnej pracowni. Każda tabliczka jest indywidualnie dopracowana.  Kakao pochodzi z upraw ekologicznych. Owoce dzięki procesowi liofilizacji zachowują świeżość. Doprawiona jest najwyższej jakości wanilią. Zajada się ją luksusowo mając świadomość tego wszystkiego.  Bo to czuć w jej smaku. Polecamy wyjątkowo gorąco, bo zostałyśmy wiernymi jej fankami.

  • Eco Blik

    Przedstawiamy Wam Ecoblik. Wytwórcę ekologicznych herbat, ziół, przypraw, kawy i kaszy jaglanej. Nasze absolutne zauroczenie nimi zaczęło się od Herbaty Dworskiej Stefanii Korżowskiej , którą w czasie wakacji w warmińskim Głęboczku znalazłam w hotelowym pokoju. Od długiego czasu szukałam tak mocnego herbciano-ziołowego doznania. Zaczarowało mnie. Czego i Wam życzę:) I zaświadczam, że wszystkie produkty tego wytwórcy są magicznie doskonałe. Herbaciane mieszanki wyczarowała pani Stefania Korżowska, znawczyni ziół. Kawy powstają z ręcznie zbieranych na ekologicznych polach ziaren. Wszystko jest proste i naturalne. Tak chce się żyć. Tak dobrze jest żyć.

  • Form Food

    Przedstawiamy Wam Form Food. Efekt poszukiwań lokalnego wytwórcy, który robi dobre oleje. W końcu to podstawa dobrze zbilansowanej diety. Jakie to dobre? Ano oczywiście nierafinowane, niefiltrowane i tłoczone na zimno. W 100% naturalne. Takie właśnie robi Form Food. Rodzinna firma, która powstała z pasji do aktywnego i zdrowego trybu życia. Dlatego przykłada dużą wagę do tego, żeby odpowiednio selekcjonować (również pod kątem zanieczyszczeń) ziarna roślin olejstych. Mają być wolne od GMO i nie randapowane przed zbiorami. Oleje są tłoczone na bieżąco i w małych ilościach. Dzięki metodzie tłoczenia na zimno (w temperaturze poniżej 40 stopni) zachowują wszystkie cechy oleju dziewiczego (czyli mają taki sam skład, jak ziarna z których powstały).

    Samo zdrowie w kuchni!

  • Gościniec Mirosław Gworek

    Przedstawiamy Wam Gościniec Mirosława Gworka.  Gości w Jadłosferze, bo jakiegoś czasu gości w czasie wakacji również w naszych brzuchach. Znajomy, który od klikudziesięciu lat spędza co roku długie tygodnie na Mazurach zabrał nas kiedyś w sam środek niczego. Przepiękne miejsce, niedaleko jeziora Śniardwy. Do Gościńca właśnie. Obiecał prawdziwe mazurskie jedzenie w najlepszej, rybnej postaci. Takie było!

    Gościniec otworzył rybną przetwórnię, więc od jakiegoś czasu mamy możliwość przenosić wakacyjne smaki do swoich domów. My korzystamy. I zapraszamy je również na Wasze stoły. Ryby są wyławiane z lokalnych jezior i całkowicie ręcznie przetwarzane. Płoć na królewski stół otrzymała wyróżnienie na łódzkich targach NATURA FOOD. Węgorze, leszcze, jesiotry, karasie i sielawy mają wyróżnienia u nas:)

  • Gryszczeniówka

    Przedstawiamy Wam Gryszczeniówkę. Znaną i nagradzaną na różnych regionalnych targach. Ich powidła z węgierek zdobyły złoty medal na Targach Smaki Regionów , a wcześniej wyróżnienie Jakość Tradycja. Sok Pomidorowy otrzymał Złoty Medal na Warszawskich Targach Regionalia.  Należą do Europejskiej Sieci Dziedzictwa Kulturalnego.

    Nas to wszystko nie dziwi. Od nas otrzymują certyfikat Babci. Wyróżnienie najwyższe wśród tego rodzaju przetworów. Bo gdzie jadło się najpyszniejsze konfitury i dżemy w życiu? Kto wlewał najpyszniejsze syropy do herbaty? Pytanie jest retoryczne;) A w Gryszczeniówce jest jak u Babci.

    Czerwona i czarna porzeczka. Aronia. Jabłka. Śliwki. Pomidor. Jagody leśne. Żurawina. Słodko. Pycha. Mniam.

  • Kozia Zagroda

    Przedstawiamy Wam Kozią Zagrodę. Znacie ich zapewne dobrze, jeśli jesteście bywalcami Targów Śniadaniowych.  My tam się na nich natknęłyśmy. Mnie jako fankę pokrzywy (patrz: blog) urzekła ich lemoniada pokrzywowa. Dorota wolała goryczkę głogowej. Ostatnio oprócz niezwykłych ziołowych lemoniad stworzyli  Panią Gilową – napój na bazie soku pomarańczowego, octu jabłkowego i mięty.

    Wszystkie napełniane przez nich butelki są w 100% naturalne, bez ekstraktów i soków zagęszczonych. Zamiast tego świeżo mielone owoce i zioła. Owoce i zioła przeznaczone do produkcji rosną na czystych terenach, z dala od miast (Lubelszczyzna i Podlasie). Wszystkie słodzone wyłącznie miodem. Dla nas to smak wakacji zamknięty w buteleczkach. I świetny sposób na przemycenie takich bomb zdrowotnych jak np. moja ukochana pokrzywa. Pijcie do dna!

    0 produkty/ów

  • Kubara

    Przedstawiamy Wam KUBARĘ.  To jedna z większych rodzimych firm zajmujących się  produkcją ekologicznej żywności . Nie mogło jej u nas zabraknąć, bo to mistrzowie zdrowego i nietypowego podania zbóż. Odkryłyśmy ją szukając kilka lat temu zdrowych przekąsek i ciekawych śniadań dla naszych dzieci. Przyjęła się i została na stałe. Możemy ręczyć, że jej produkty zjada się pysznie w najróżniejszych konfiguracjach. Czuć, że zostały stworzone z pasji. Żadnych ulepszaczy i sztucznych dodatków. Prostota i naturalne składniki - wg nas to jest to!

  • La Koguta

    La Koguta lubimy już za sam design. Charakterystyczny kogut na szklanych opakowaniach łączy w sobie tradycję polskiej wycinanki z francuskim rodowodem. Jak tłumaczą sami producenci w nazwie La Koguta kryje się „gout”, czyli smak oraz francuskie „la”, które podkreślać ma francuskie pochodzenie jednego z współtwórców marki, czyli Sophie Evans. Druga połowa La Koguta inspiracje czerpie z tradycji brytyjskiej.  W słoikach La Koguta zamknięte są konfitury i chutney z najlepszych polskich warzyw i owoców. Przepisy na nie podróżowały wraz z Sophie przez Jamajkę, Gabon, Liberię, aby dziś znaleźć ujście i pełni rozkwitnąć w kuchni na warszawskiej Saskiej Kępie. I faktycznie w smakach tych czuć powiew zarówno rodzimych, polskich smaków jak i smak orientalnych podróży. To kolejne w Jadłosferze rozwiązanie, które uratuje Wasze śniadanie z przyjaciółmi nadając mu niecodzienny charakter – słodki, słodko-gorzki, smak nieoczywisty, bo będący wielokrotnie połączniem warzyw i owoców. Warto wybrać się z La Koguta w tę kulinarną podróż. Wystarczy bagietka, tradycyjny naleśnik czy suzette. 

  • Le Papu

    Le Papu to typowe odkrycie „buszującego na targach”. Ascetyczne opakowania kryją w sobie przetwory wykonywane według tradycyjnych receptur. Produkty z Le Papu są pasteryzowane i nie zawierają konserwantów, co oznacza, że po otwarciu słoik należy wyjeść w ciągu maksymalnie 7 dni. Z doświadczenia wiemy jednak, że zadanie to nie stanowi dużego wyzwania! Le Papu uratuje każdą niezapowiedziana wizytę gości, wystarczy, gdy tylko poprosisz ich, by po drodze do Ciebie kupili ciepłą bagietkę.  Przetwory nie zawierają białka zwierzęcego i glutenu. 

  • Luks Pomada

    Luks Pomada postawiło na naturalne surowce z polskich sadów, ogrodów i warzywników. Brzmi nudno? Oj nie, na pewno nie w przypadku tego wytwórcy, który sam siebie przedstawia, jako kulinarnego geeka. Za Luks Pomadą stoją naturalne surowce, ręczna robota i najlepsze tradycje. Producent zdradza fascynację 20-leciem międzywojennym, kiedy to na polskich stołach królowały wyśmienite raki, ryby, mięsa i sery, a w przygotowywanie potraw wkładano serce i doświadczenie wielu pokoleń. Luks Pomada nadaje tradycyjnym daniom lekki i nowoczesny charakter,a nowym kompozycjom dodaje głębi smaku.

     

    Podoba nam się historia powstania Luks Pomada, które wyrosło ze znudzenia masowymi produktami. I faktycznie z produktami Luks Pomada nudy nie zaznacie. 

  • Miody Wileńskich

    Przedstawiamy Wam Miody Wileńskich. Pasiekę z naszej ukochanej ostatnio, pełnej urokliwych bezdroży, Warmii.  Prowadzi ją Mateusz, w którego rodzinie tradycje pszczelarskie sięgają trzech pokoleń wstecz. Wie, co robi. I to jest doceniane. Nie tylko przez nas. Miód rzepakowy (przepadam!) zdobył pierwsze miejsce w subregionalnym konkursie Smaki Warmii, Mazur i Powiśla na stołach Europy. Miód lipowy i wielokwiatowy zdobyły wyróżnienia na Toruńskim Festiwalu Smaków. Pasieka jest członkiem Dziedzictwa Kulinarnego Warmii, Mazur i Powiśla.

    Ich miody są „prawdziwe“, nie zepsute niewłaściwą obróbką. Zachowują swoje najcenniejsze właściwości. Bierzcie i smakujcie!

  • Natumi

    Przedstawiamy Wam Natumi. Skąd u nas ten niemiecki producent? Z miłości do wegańskiego mleka.  Na którym Niemcy, zaawansowani w zakresie bio i wegańskiej żywności znają się jak nikt. Mają naprawdę niezły wachlarz  różnych rodzajów mlek w swojej ofercie. Ryż, owies, gryka, orkisz, kokos, migdały – jest wszystko, co być powinno. W takim wydaniu jak należy. Krótka i prosta lista składników. Certyfikat bio. Nasze ulubione. Obowiązkowy element śniadania. Jak jedziemy na wakacje gdzieś, gdzie go nie serwują – zabieramy ze sobą. Czy da się bez nich żyć? Da. Ale co to za życie?;)

  • Poloniak

    Poloniak pojawił się u nas jako wytwórca kokosowych pyszności. Jak wiecie z naszego bloga, jedna połówka Jadłosfery jest kokosem, bo kokosowych produktów używa na okrągło, do wszystkiego i kokosa odmienia przez wszystkie przypadki. Poloniak natomiast robi pyszne inulinki - okrągłe kulki na bazie wiórków kokosowych. Przypominają trochę Raffaello, ale w składzie nie mają nic poza wiórkami, inuliną i wodą. Poloniak od jakiegoś czasu specjalizuje się bowiem w produkowaniu zdrowego, ekologicznego jedzenia. Dba, by lista składników produktów przez nich wytwarzanych była odpowiednia - czyli krótka. Tak jak lubimy:) Dlatego zapraszamy Poloniaka w progi Jadłosfery.

  • Riri Aqua Di Cocco

    Riri Aqua Di Cocco to włoska firma, która powstała po to, żeby dostarczać ludziom dobrą wodę kokosową. Współpracuje z plantacjami orzechów kokosowych na całym świecie. Znalezienie odpowiedniego smaku wody kokosowej zajęło im dwa lata testów! I naprawdę wykonali rewelacyjną robotę.

  • Świat Pigwowca

    Przedstawiamy Wam Świat Pigwowca. Wytwórcę najróżniejszych pigwowcowych pyszności. Pigwowca kochamy miłością absolutną. Tak jak pigwę, do której jest podobny pod kątem właściwości. I doceniamy zdrowotnie. To bomba witaminy C i innych witamin oraz minerałów wspomagających odporność. Na jesieni wręcz obowiązkowa w diecie.

    Nasza przygoda ze Światem Pigwowca zaczęła się w karczmie Stary Młyn na Mazurach. Jak mówi właściciel Świata Pigwowca to miejsce od którego w ogóle wszystko się zaczęło, bo tu powstał pomysł na markę. Mój Pierworodny skosztował  Pigwoniady ( lemoniady z pigwy ) i... wsiąkł! Ciągle przypominał, żebym ją znów kupiła... a nie było łatwo. Wymusił, żebym koniecznie zaopatrzyła w nią swój sklep. Tak czynię. Dziecku się nie odmawia;)  A sobie nie odmówię pysznych syropów do herbaty. I Was zachęcam gorrąco zachęcam – na pohybel chorobom!

  • Terrasana

    Terrasana to marka na tyle znana, że chyba nikomu, kto interesuje się zdrową żywnością nie trzeba jej przedstawiać. Działa na rynku ekologicznym już od kilkudziesięciu lat. Jej priorytetem jest zrównoważony rozwój. My zdecydowałyśmy się wprowadzić jej produkty do Jadłosfery ze względu na świetne mleko kokosowe, które wytwarzają (ma jeden z najlepszych składów na rynku).

Akceptuję

Używamy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach statystycznych, marketingowych (remarketing) oraz zapewnienia prawidłowego działania strony. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania cookies i dostępu do nich. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności i plików cookies