porady jak to ugryźć

Co za lipa!

Co za lipa!

Lipa nie ma u mnie ostatnio najlepszych konotacji. To właśnie w barze pod lipą, niedaleko wakacyjnego domu moich rodziców, w przepięknej letniskowej okolicy z przedwojennymi tradycjami, mój Czterolatek złamał rękę. A jako, że stało się to zupełnym (nieszczęśliwym) przypadkiem, bez zawinionych szaleństw z jego strony, to tym bardziej powiedzenie – „co za lipa” wydaje mi się całkiem na miejscu. Nieco jednak zrewidowałam poglądy, gdy kilka dni później mój Sześciolatek dostał lekkiego stanu podgorączkowego i myśląc o tym, jak naturalnie mogę mu pomóc przypomniałam sobie o lipie.

O tym, że napar z kwiatów lipy to znakomity środek pomocniczy przy stanach gorączkowych wiedziały doskonale nasze Babcie i Prababcie. Nie omieszkały stosować. Ja też podążam za tą tradycją i korzystam. Tym bardziej, że w międzyczasie okazało się, że ten stan podgorączkowy i nieco dziwne samopoczucie mogą u mojego Sześciolatka wynikać z mocnego przedawkowania herbaty (odkryte podczas mojego prywatnego dochodzenia 7 kubeczków w przedszkolu i dodatkowy kubek u Dziadków mogły zrobić swoje…). Jak się okazuje czasem warto przestać się w kółko faszerować herbatą i kawą i zacząć korzystać z ziołowych herbat.

Co jeszcze może nam zaoferować napar z lipy? To doskonały środek przy wszelkich przeziębieniach. Oprócz wspomnianych już właściwości napotnych duże znaczenie mają też zawarte w niej środki zmiękczające, osłaniające i powlekające. Lipa świetnie się zatem sprawdzi na chrypkę, ból gardła i kaszel. Można się nią wspomagać przy anginie, grypie, zapaleniu gardła i oskrzeli (oczywiście nie zapominając o zaleceniach lekarza!).

Dodatkowo (co na pewno spodoba się wszystkim rodzicom przeziębionych i marudzących dzieci) lipa wykazuje też działanie uspakajające i ułatwia zasypianie.

Lipa w nieznacznym stopniu zmniejsza też napięcie mięśni gładkich i lekko pobudza działanie soków żołądkowych, więc można myśleć o jej pomocy przy delikatnych zaburzeniach trawiennych.

Rewidując zatem nieco moje niedobre skojarzenia z tym pięknym drzewem, powiedzenie „co za lipa!” zaczynam zatem kojarzyć nieco inaczej. Bo ta lipa, to jednak nie jest lipa!

 

 

Z lipnym pozdrowieniem,

Agnieszka

PRODUKTY Z PRZEPISU

Co za lipa!

7.79 zł

- +